Fundacja
im. Światowego Zgromadzenia Młodzieży Muzułmańskiej
w Rzeczypospolitej Polskiej
         Strona Główna - - Broszury - - Poznaj Islam ...


          i n f o r m a c j a

Poznaj Islam

W imię Allaha Miłosiernego, Litościwego

CO MÓWI? O KORANIE

Ludzko?? otrzyma?a boskie wskazania z dwóch ?róde?. Pierwsze - to s?owa samego Allaha, drugie - to objawienia Proroków (PzN Pokój z Nim), których Allach wybra?, by ludziom przekazywali Jego wol?. Te dwa ?ród?a zawsze wspó?istnia?y i uzupe?nia?y si? wzajemnie. A zatem najlepsze nawet ch?ci poznania woli Allaha na podstawie nauk p?yn?cych z jednego tylko ?ród?a, z góry skazane s? na niepowodzenie.

Hindusi na przyk?ad zlekcewa?yli swych proroków i ca?? uwag? skierowali na ksi?gi pe?ne ?amig?ówek i zagadek, które w ostateczno?ci i tak utracili, nie osi?gaj?c ?adnych znacz?cych rezultatów. Chrze?cijanie natomiast ca?kowicie przeszli do porz?dku nad Ksi?g? Bo?? i nadali najwa?niejsze znaczenie s?owom Chrystusa (PzN). Jego samego podnosz?c do stanu bosko?ci. Zgubili przez to podstawow? tre?? poj?cia monoteizmu (arab.: tauhid) zawartego w Biblii.

Najwa?niejszym przes?aniem, objawionym wcze?niej od Koranu, takim jak Stary Testament i Ewangelia, dopiero d?ugo po ?mierci Proroków (PzN) nadano form? ksi?g, a do tego w postaci t?umaczonej. Sta?o si? tak, gdy? zwolennicy Moj?esza i Jezusa (PzN) zaniedbali uwieczni? te objawienia jeszcze za ?ycia swoich Proroków (PzN). Ksi?gi spisywano zwykle d?ugo po ich ?mierci. A wiec to, co dzi? posiadamy pod postaci? Biblii - zarówno Starego jak i Nowego Testamentu - to t?umaczenie przekazów rozmaitych osób na temat oryginalnych objawie?, zawieraj?ce interpretacyjne dodatki i obarczone pomini?ciami, poczynionymi przez zwolenników Moj?esza i Jezusa (PzN).

Natomiast Koran, ostatnia Ksi?ga Objawiona, przechowa? si? w postaci oryginalnej. Sam Allah zapewni? jego zachowanie; otó? ca?y Koran zosta? jeszcze za ?ycia Proroka Muhammada (PzN) spisany na li?ciach palmowych, pergaminie, ko?ciach itp. Ponadto tysi?ce Towarzyszy Proroka (PzN), zna?o ca?y Koran na pami??. Sam Prorok (PzN) co roku recytowa? Ksi?g? przed Archanio?em Gabrielem w ca?o?ci, a przed ?mierci? przepowiedzia? j? dwukrotnie. Pó?niej pierwszy kalif Abu Bakr poleci? sekretarzowi Proroka (PzN) - Zajdowi Ibn Sabitowi ­zebranie ca?ego Koranu w jeden tom. Ksi?g? t? Abu Bakr przechowywa? a? do ?mierci. Nast?pnie tom trafi? do r?k drugiego kalifa - Umara, a od niego do Hafsy - ?ony Proroka (PzN). I z tego w?a?nie oryginalnego egzemplarza trzeci kalif Usman kaza? sporz?dzi? kilka kopii, które pó?niej przes?ano jako prawid?owy wzorzec ?wi?tej Ksi?gi do innych krajów Muzu?ma?skich.

Koran zosta? tak starannie zachowany, poniewa? mia? si? sta? zbiorem wskazówek dla ca?ej ludzko?ci, a? po wsze czasy. I dlatego te? Ksi?ga ta przemawia nie tylko do Arabów, cho? w?a?nie w ich j?zyku zosta?a objawiona. Mówi ona do ka?dego cz?owieka, do ludzko?ci: "Cz?owieku! I có? ci? odci?gn??o od twego Pana?".

Mo?liwo?? praktycznego zastosowania nauk Koranu znalaz?a potwierdzenie nie tylko w ca?ym ?yciu Muhammada (PzN), ale tak?e w ?yciu wszystkich dobrych muzu?manów.

Podej?cie Koranu do spraw ?yciowych charakteryzuje si? tym, ?e zawarte w nim wskazówki maj? na celu wy??cznie dobro cz?owieka, przy jednoczesnym uwzgl?dnieniu jego rzeczywistych mo?liwo?ci. Zalecenia Koranu rozstrzygaj? wszelkie sprawy. Koran nie pot?pia i nie nakazuje umartwia? cia?a, ale te? nie lekcewa?y ducha, nie ucz?owiecza Boga, ani nie deifikuje cz?owieka. Wszystko jest w nim starannie wywa?one, wszystko ma swoje miejsce, tak jak to przewiduje ogólny schemat tworzenia.

Badacze, którzy twierdz?, ?e prawdziwym autorem Koranu by? Muhammad (PzN), prezentuj? stanowisko niemo?liwe do utrzymania. Przecie?, czy ktokolwiek ?yj?cy w VI wieku po urodzeniu Chrystusa (PzN) móg?by wyg?asza? sam z siebie prawdy, które dopiero dzi? potwierdza nauka, a które s? zawarte w Koranie? Czy móg?by na przyk?ad tak dok?adnie opisa? rozwój embrionu, jak czyni si? to wspó?cze?nie!

Dalej id?c, czy do pomy?lenia jest, ?e Muhammad (PzN), który do czterdziestego roku ?ycia odznacza? si? jedynie uczciwo?ci? i prawdomówno?ci?, ca?kiem nagle rozpocz?? pisa? Ksi?g?, niezrównan? pod wzgl?dem literackim? Ksi?g?, której nie potrafi? stworzy? nawet legion arabskich poetów i mówców najwy?szej klasy? Wreszcie, czy mo?na przypu?ci?, ?e Muhammad (PzN), który w swej spo?eczno?ci by? znany jako al-amin (wiarygodny) i który wci?? jest podziwiany za prawo?? i rzetelno?? nawet przez niemuzu?ma?skich uczonych, pope?ni? fa?szerstwo i za pomoc? tego fa?szerstwa poci?gn?? za sob? tysi?ce dobrych i uczciwych ludzi? I czy ci ludzie byliby zdolni utworzy? najlepsz? spo?eczno?? ludzk? na ca?ej ziemi, gdyby u podstaw tego le?a?o fa?szerstwo? Z pewno?ci? ka?dy uczciwy i nieuprzedzony poszukiwacz prawdy dojdzie do wniosku, ?e Koran jest objawion? Ksi?g? Bo??.

Pragniemy tu przytoczy? niektóre opinie powa?nych uczonych muzu?ma?skich, cho? nie zawsze zgadzamy si? z tym, co oni powiedzieli. Czytelnicy sami ?atwo dostrzeg?, jak ?wiat wspó?czesny zbli?a si? do rzeczywistej oceny Koranu. Zwracamy si? do wszystkich ?wiat?ych uczonych, by podj?li si? wszechstronnych bada? nad Koranem, w ?wietle wspomnianych argumentów. Jeste?my przekonani, ?e wynik ka?dej takiej próby b?dzie ?wiadczy? o niemo?no?ci napisania Koranu przez istot? ludzk?.

"Jakkolwiek cz?sto wgl?dali?my do niego (Koranu), zawsze na pocz?tku nas odrzuca, lecz pó?niej przyci?ga i zdu­miewa, by na koniec zmusi? nas do z?o?enia ho?du... Jego styl, zgodny z tre?ci? i intencj?, jest surowy, wspania?y, przejmuj?cy - i zawsze prawdziwie wznios?y. A wi?c Ksi?ga ta przez wszystkie wieki b?dzie wywiera? swój niezmienny wp?yw". J.W. von Goethe (cyt. za: A Dictionary of Islam TP. Hughesa, Londyn 1885, str. 526)

"Koran - zdaniem wszystkich - zajmuje wa?ne miejsce po?ród wielkich religijnych ksi?g ?wiata. Cho? jest najm?odszym w?ród epokowych dziel tej kategorii pi?miennictwa, ma?o któremu ust?puje swym cudownym wp?ywem, jaki wywar? na wielkie masy ludzkie. Da? on pocz?tek ca?kiem nowemu etapowi my?li ludzkiej i w?a?ciwie stworzy? nowy rodzaj cz?owieka. Najpierw przekszta?ci? ró?norodn? gromad? plemion, ?yj?cych na Pó?wyspie Arabskim, w naród bohaterów, a nast?pnie stworzy? rozlegle polityczno-religijne struktury ?wiata muzu?ma?skiego, nale??ce do tych wielkich si?, z którymi musi si? dzi? liczy? tak Europa, jaki Wschód". G. Margoliouth (ze wst?pu do angielskiego t?umaczenia Koranu przez J.M. Rodwella, New York 1977, str. VII)

"Dzie?o, które wywo?uje tak silne i zupe?nie nieporówny­walne uczucia nawet u czytelnika, dla którego temat jest odleg?y – ­odleg?y w czasie, a jeszcze bardziej odleg?y duchowo - dzie?o, które nie tylko przebija si? przez barier? uprzedze?, z jakimi niektórzy rozpoczynaj? jego lektur?, ale tak?e przemienia te niech?tne uczucia w zdumienie i podziw takie dzie?o musi by? naprawd? cudownym wytworem ludzkiego umys?u i stano wi? najbardziej interesuj?ce zagadnienie dla ka?dego wnikliwego obserwatora losów ludzko?ci". F. Steingass (cyt. za: A Dictionary of Islam T. P. Hughesa, str. 526-527)

"W ?wietle powy?szych uwag nie do utrzymania si? staj? hipotezy stawiane przez tych, którzy w Muhammadzie (PzN) widz? autora Koranu. Jak móg? niepi?mienny cz?owiek sta? si? najwi?kszym, w kategoriach warto?ci literackich, twórc? w dziejach cale go pi?miennictwa arabskiego? Jak móg? on wypowiada? twierdzenia o charakterze naukowym, jakich w jego oczach nie wysun?? chyba jeszcze ?aden inny cz?owiek i w dodatku nie czyni?c nigdy najmniejszego b??du w swoich wypowiedziach?". M. Bucaile ("The Biblie, the Quran and Sience"; Biblia, Koran a nauka; wyd. z 1978 r., str. 125)

"Otó? wi?c zalet jego (Koranu), jako utworu literackiego, nie nale?y mierzy? wed?ug z góry powzi?tych zasad i estetycznego smaku, lecz nale?y Je ocenia? na podstawie oddzia?ywania, jakie Koran wywar? na wspó?czesnych Muhammadowi (PzN) i na jego wspó?rodaków. Je?li przemówi? tak dobitnie (przekonuj?co do serc s?uchaczy, ?e zdo?a? stopi? rozproszone dotychczas i sklecone elementy w jedno zwarte, dobrze zorganizowane cia?o, o?ywione ideami daleko wychodz?cymi poza to, co panowa?o wtedy w arabskich umys?ach - to jego wymowa by?a doskonal?, gdy? po prostu stworzy?a z dzikich plemion cywilizowany naród i wplot?a ca?kiem nowy w?tek w star? osnow? dziejów". P. Steingass (cyt. za: A Dictionary of/slam T. P. Hughesa, str. 528)

"Przyst?puj?c do niniejszej próby ulepszenia tego, czego dokonali moi poprzednicy i do stworzenia czego?, co by?oby cho?by s?abym odbiciem podnios?ej retoryki arabskiego Koranu, mi??em du?o trudno?ci ze zbadaniem powik?anych i zmiennych rytmów, które - niezale?nie od samego przesiania - nakazuj? zaszeregowa? Koran mi?dzy najwi?ksze literackie arcydzie?a ludzko?ci.. T? bardzo charakterystyczn? cech? - symfonie nie do na?ladowania jak wierny muzu?manin Muhammad Marmaduke PickthaIl okre?li? sw? ?wi?t? Ksi?g?, „której d?wi?ki, poruszaj? ludzi do ?ez i uniesienia” - prawie ca?kiem zlekcewa?yli poprzedni t?umacze. Nic, wi?c dziwnego, ?e to, co oni wytworzyli, ma brzmienie g?uche i bezbarwne w porównaniu z cudownie zdobnym orygina?em". A.J. Arberry (cyt. za: A Dictionary of Islam T. P. Hughesa, str. 526-527)

"Ca?kiem obiektywne przebadanie go (Koranu) w ?wietle nowoczesnej wiedzy prowadzi do uznania zgodno?ci pomi?dzy nimi oboma, jak ju? kilkakrotnie stwierdzali?my. Musimy uzna?, ?e jest ca?kiem nie do pomy?lenia, by cz?owiek z epoki Muhammada móg? by? autorem takich stwierdze?, poniewa? wynika to z poziomu wiedzy jego czasów. Niniejsze rozwa?ania stanowi? cz?stk? tego, co koranicznemu objawieniu daje pozycj? wyj?tkow? i powoduje, ?e obiektywny naukowiec musi przyzna?, i? nie jest w stanie dostarczy? wyt?umaczenia opartego wy??cznie na rozumowaniu materialistycznym". M. Bucaille (The and Modern Sience; Koran a nauka wspó?czesna; wyd. 1981, str. 18)


e-mail: wamy@muzulmanie.pl